Merkel poszedł na kompromis, a nie może kupić kosztu i kupić amerykański gaz.
Merkel powiedziała prawodawcom na śniadaniu w tym miesiącu, że rząd federalny sfinansuje rozwój terminalu gazu ziemnego w Hamburgu, w północnych Niemczech, z budżetem 500 milionów euro (576 milionów dolarów), według osób znających tę sprawę.
Bloomberg podał więcej informacji: Macquarie Group Ltd, Australia. Chiński projekt portowy zostanie opracowany wspólnie z chińską spółką budowlaną. Nabrzeże może obsłużyć do 15% importowanego gazu ziemnego w Niemczech. The Wall Street Journal powiedział, że DowDuPont, amerykański gigant chemiczny, również udzielił wsparcia.
Projekt został opóźniony o lata, ponieważ Niemcy są uzależnione od importowanego gazu z Rosji i nie są zainteresowane importem ze Stanów Zjednoczonych. W ubiegłym roku Rosja odpowiadała za około 45% importu niemieckiego gazu, co stanowi wzrost o prawie 4% w stosunku do roku poprzedniego, według McKinsey. Gaz ziemny sprzedawany w USA jest wysyłany drogą morską, a następnie ładowany, rozładowywany, składowany i transportowany przy użyciu specjalistycznych urządzeń końcowych. To sprawia, że ceny gazu są o około dwadzieścia procent wyższe niż w Rosji.
Prezydent Trump wywiera presję na Niemcy i UE w tej sprawie. Od szczytu G-20 w 177 r. Powiedział krajom europejskim, że ma nadzieję ułatwić amerykańskim firmom sprzedaż gazu do Europy Wschodniej. W tym roku po raz pierwszy skrytykował Niemcy za „rosyjskiego jeńca” za problemy energetyczne na szczycie NATO i zagroził, że „usankcjonuje każdego, kto zbuduje rurociąg„ Beixi 2 ”z Rosją”.
Merkel powiedziała Trumpowi w 2017 roku, że nie powinien pożądać niemieckiego rynku energii. Jednak gdy UE zgodziła się importować więcej gazu amerykańskiego w lipcu tego roku, jej postawa zaczęła się rozluźniać. W sierpniu pani Merkel wolała odwiedzić Azerbejdżan w zamian za odmowę jej asystentów, aby zbadać możliwość importowania energii z Azerbejdżanu i zmniejszenia jej zależności od Rosji.
Rzecznik niemieckiego rządu powiedział, że decyzja była oparta na własnych interesach gospodarczych Niemiec, a nie presji ze strony Stanów Zjednoczonych.
Ale niemieccy i amerykańscy urzędnicy twierdzą, że ruch Berlina ma na celu złagodzenie presji na Stany Zjednoczone, aby zagroziły sankcjami przeciwko rurociągowi North Creek 2, który podwoiłby rosyjską produkcję gazu do Niemiec.
Podczas śniadania Merkel powiedziała ustawodawcom, że nie jest to „kompromis”, ale „strategiczna” decyzja z długoterminowymi zwrotami. Ale przyznaje, że rząd federalny może być zmuszony do wspierania programu przez długi czas i być przygotowany do nieodzyskania kosztów w ciągu 10 lat.
Wiadomości z Wall Street Journal







